,,04.09.13
Drogi Pamiętniczku!
Ha, ha, ha! Ale dzisiaj było zabawnie! Aniela zapytała co to Green Day! Rozumiesz?! CO TO GREEN DAY?!! Więc przyjebałam jej w mordę z liścia :) Hi, hi, hi. Będe miała w szkole jutro jazdę i to niezłą! Oj tam, oj tam... Oczywiście wszyscy z naszej klasy się za nią wstawili i wyzwali mnie od debilek, oprócz Doroty. Ona powiedziała, że mądrze zrobiłam. Miśki w szkole nie było... Zaczęłam pisać powieść! Będzie żałosna, to wiem na pewno, ale dla zabicia czasu można. Poza tym w szkole nudy... Mieliśmy temat o filozofi i sama zaczęłam zastanawiać się nad sensem wszystkiego. No i zadałam sobie takie pytanie: Czy przegrany zawsze jest przegranym? Popatrz pamiętniczku: W tej klasie jestem przegrana, bo nikt mnie nie lubie, to oczywiste. Ale czy mimo tego nie wygrałam? Jeżeli przegrasz w jakiejś dziedzinie to zarazem wygrasz... Wygrasz doświadczenie... Ja wygrałam z tymi oszołomami, bo dzięki temu, że mają mnie w dupie to nauczyłam się, żeby liczyć zawsze na siebie. Dobra pieprzę od rzeczy... Filozofem to ja nie będe!
Pa, pa.
Cytat na dziś: ,,Rozmawiając z wieloma osobami nie mogę się doczekać kiedy się wreszcie zamkną. Jak np., zamknij się. Jesteś kretynem. Nie mam nic do powiedzenia, wiesz?'' Billie Joe <3
Ida napisała cytat i zamknęła swój pamiętnik, po czym ukryła go w szuflacie. Tutaj nikt go nie znajdzie. Dziewczyna założyła płaszcz i wyszła z mieszkania. Mimo tego, że był wrzesień na dworze było chłodno. Poszła do parku, liczyła na to, że spotka Julkę. Wydawało jej się, że jak pogada z tą dziewczyną to zapomni o wszystkich zmartwieniach i problemach. Niestety Julki nie było w parku. Iduśka usiadła na ławce i rozmyślała. O życiu, szkole, ludziach. Ta lekcja polskiego o filozofii nie dawała jej spokoju. Ciągle zastanawiała się nad wszystkimi pytaniami postawionymi przez Sokratesa, Platona i Arystotelesa. Po godzinie siedzenia na ławce i bezczynności poszła do domu. W domu była już mama. Z nowym facetem...
- Dzień dobry. - grzecznie powiedziała Ida i poszła do siebie. W domu jest najlepiej. Nikt Cię nie wkurza i nie ma tu tłumów ludzi. Czasem bycie samotniczką wcale nie jest zajebiste. Nie masz do kogo gęby otworzyć i czujesz się wypalony od środka. Tak jak teraz Ida...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz