wtorek, 3 września 2013

Rozdział 2

- Cholera Jasna - krzyknęła matka na powitanie i rzuciła torbę z zakupami w kąt. Ida udała, że jej nie słyszy.
- Ida! - zawołała. Dziewczyna w dalszym ciągu udawała, że nie słyszy i dla uwiarygodnienia założyła na uszy słuchawki. Po kilku chwilach matka wtargnęła do pokoju.
- Co chcesz? - burknęła Ida i zdjęła słuchawki.
- Wołam Cię i wołam. W domu jest bałagan, a zaraz będzie u mnie Tomek.
- No i co? - zapytała z obojętnością.
- To mój facet i jest bogaty. Nie może zobaczyć, że u nas w domu jest bałagan.
- Gówno mnie obchodzi i on i ty. Tak właściwie to mam Cię dość. Ciągle zmieniasz facetów i z każdego zdzierasz kasę. Zachowujesz się jak... - urwała w pół słowa.
- Jak? No jak kto?
- Nieważne...
- Ważne, ważne. Dokończ
- Jak oszustka matrymonialna - krzyknęła i wybiegła z domu trzaskając drzwiami.


Usiadła na ławce w parku. Wiatr czochrał jej włosy, było zimno. Na przeciwko siedział jakis menel, a w oddali zakochana para. Rozzłościło ją to jeszcze bardziej. Nagle obok niej usiadła jakaś dziewczyna:



- Hej. Mogę się dosiąść? - zapytała.
- Możesz.
- Jak masz na imię?
- Ida. A ty?
- Julka. Nie lubię tego imienia, ale...
- Nie pasuje do twojego wizerunku. - stwierdziła Ida.
- Dlaczego? Że emo?
- Yhy - skinęła głową.
- Wcale nie jestem emo.- zaprzeczyła.
- Widać. - zaśmiała się jej w twarz.
- Jak kto uważa. Ja uważam, że nie, ale... droga wolna.
- Dobra nie będę się kłócić. Ty wiesz lepiej.
- Spoko. Czemu tu tak sama siedzisz?
- Wkurwiłam się na matkę. A ty co tu robisz?
- Wkurwiłam się na ojca. - puściła oczko.
- O widzę, że nie tylko ja mam problemy z rodzicami?
- Mój ojciec jest rozwodnikiem i ciągle do domu przyprowadza jakieś nowe panny, zwykle bogaczki. Tępi je z kasy, a potem rzuca.
- To identycznie jak moja matka. Tylko, że ona nigdy męża nie miała.
- Palisz? - Julia wyciągnęła w jej stronę papierosa.
- Nie.
- Aha. - powiedziała i podpaliła swojego. Zaciągnęła się.
- Ile masz lat? -zapytała Ida.
- 16, a ty? - rzekła i wypuściła dym z ust.
- Też. Ale czuję się na dużo więcej.
- Dlaczego?
- Wiesz, mam inny styl bycia niż moi rówieśnicy, chyba dlatego.
- Aha. - skinęła głową. - Masz jakieś koleżanki?
- Jedną. A dlaczego pytasz?
- Szczerze?
- Szczerze.
- Jesteś dziwna, nie chcę Cię obrazić, ale no wydajesz się dziwna.
- Wcale mnie nie obraziłaś. - zaprzeczyła. - To dla mnie komplement.
- Aha. A jaka jesteś?
- Co? - Ida nie zrozumiała pytania.
- No jaka jesteś? Opowiedz o sobie.- nalegała.
- Nie ma nic ciekawego. Jestem Ida i tyle. A ty? Kim jesteś?
- A na kogo wyglądam?
- Na emo.
- A ta dalej swoje. - zaśmiała się Julka.
- Po prostu taka się wydajeszi  zdania nie zmienię. Muszę już spadać. Cześć.
- Hej Ida zaczekaj! Chcesz pójść na imprezę z nami w sobotę? - zapraszała dziewczyna.
- Jasne. - wydukała Ida i poszła w stronę domu.


,, 02.09.13

Drogi Pamiętniczku!

Dzisiaj poznałam Julkę. Dziwna dziewczyna. Wygląda na emo, ale mówi, że nim nie jest. Dziwne to wszystko, ale cóż. Zaprosiła mnie na imprezę, nie odmówiłam, bo nie wypada, ale każdy wie, że nie lubię takich imprez. I tak więcej się nie spotkamy. Moja mama znowu ma nowego, tym razem padło na nijakiego Tomasza ha,ha,ha... Biedak. W szkole było do dupy. Miśka i ja siedzimy razem, jak co roku zresztą... Jak ja nie znoszę tej szkoły. Pierwszy dzień, a już nazadawali. Mam to w dupie nie odrabiam! Zastanawiam sie dlaczego niektóre laski z naszej klasy mają koleżanki i wszyscy je lubią (oprócz mnie, ale z moim zdaniem nikt się nie liczy). Niektóre z nich są pojebane! Piszczą niczym Pikaczu, a zachowują się jak chore umysłowo. Mnie mają za wredną, bo nie zachowuje się jak to bydło. No zgoda, jestem wredna, ale tylko dla tych co nie lubię (Większe pół Polski). Po prostu Ci ludzie są debilami. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że większość ludiz których się pozna są idiotami. Weźmy na przykład taką Anielę: Nie ładne to, ale chłopaki za nią szaleją, bo ma duże... oczy, powiedzmy. Wszystkie dziewczyna ją kochają, bo to ich Anielka i jak ona coś powie to musi być tak jak sobie życzy. Nosi tylko markowe ubrania. Nie grzeszy inteligencją i mysli, że jak będzie szukać Chin w Europie to każdy pomysli, że jest taka fajna i o matko! Na przerwach biega, skacze i wiszczy. Jak bym mogła to bym jej przypierdoliła czymś... Ahhh... No ciężki mój żywot, mieć w klasie takie osoby... 

Dobranoc ''


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz